Włoska policja przejęła dokumentację finansową klanu Casalesi - najgroźniejszej grupy neapolitańskiej mafii - camorry. Przeznaczała ona pieniądze z wymuszeń na pensje dla swych członków, zakup broni i zapomogi dla rodzin bossów, przebywających w więzieniu.
Kasjer klanu Vincenzo Schiavone przeznaczał na pensje 5 milionów euro miesięcznie. Zarobki kształtowały się od tysiąca euro dla szeregowych "żołnierzy" do 5 tysięcy dla bossów. Tyle pobierał szef klanu Francesco Schiavone zwany "Sandokan", odsiadujący wyrok dożywotniego więzienia.
Każdego roku mafiosi dostawali dodatkowe 50 tysięcy na wakacje. Równie skrupulatnie księgowy klanu odnotowywał dochody z wymuszeń. Obok nazwisk kilkuset ofiar figuruje wysokość pobieranego haraczu: od tysiąca pięciuset do trzydziestu czy nawet czterdziestu tysięcy euro. Policja skonfiskowała majątek klanu, warty ponad sto milionów euro.
Włoska policja odkrywa tajemnice finansowe mafii
czyli jak mafia finansuje wloska policje
stąpać twardo po ziemi z głową w chmurach