Wielka więzienna loteria w Alabamie - przełom w więziennictwie czy sposób na oskubanie osadzonych?

Władze więzienia stanowego w Birmingham w Alabamie (USA) wpadły na ciekawy i niecodzienny sposób na podreperowanie podupadłego budżetu oraz na walkę z przepełnieniem i poprawę warunków bytowych rezydujących tam oprychów.



- Więźniowie będą mogli wykupywać losy po 100, 200, lub 300 dolarów za los. Ilość zakupionych losów nie podlega reglamentacji - mówi Mark Siemens pomysłodawca i zastępca szefa więzienia w jednym - czyli dysponujący bardziej wypchanymi sakiewkami podopieczni zakładu będą mogli zakupić nawet bardzo dużą ilość losów - tak aby zwiększyć swoje szansę na wygraną.

A jest o co powalczyć, gdyż wygrana w loterii jest niebagatelna - wolność.

Władze więzienia w porozumieniu z Sądem Stanowym uzgodniły, iż zwycięzca loterii zostanie wypuszczony z zakładu "za dobre zachowanie i rokujące perspektywy poprawy" w ciągu dwóch tygodni od rozstrzygnięcia loterii.

Ci którym do wyjścia pozostało do 5 lat będą kupować losy po 100 dolarów, ci którym do wyjścia pozostało od 5 do 15 lat będą musieli zapłacić za los 200 dolarów, a długodystansowcy z wyrokami od 15 lat do dożywocia będą musieli za los zapłacić 300 USD.

Reglamentacja losów dotyczyć będzie tylko przestępców skazanych na karę śmierci - będą oni mogli kupić tylko jeden los, który kosztować ich będzie - bagatela pięć tysięcy dolarów.

Impreza ma być przeprowadzana cyklicznie w każdy Poniedziałek Wielkanocny. Zwycięzca ma być tylko jeden, nagrodami pocieszania zaś ma być 30 sesji z "panienkami lekkiego prowadzeenia" oraz cztery tysięce pisanek.

Jak oblicza rzecznik prasowy więzienia już w tej chwili wpływy przekroczyły 11 milionów dolarów - a do końca zakupu losów zostały jeszcze 2 tygodnie.

Uzyskane z akcji środki mają być przeznaczone na fundusz pielegnacyjny oraz odnowy bilogicznej dla żon strażników oraz budowę na terenie zakładu karnego drugiego sportowego basenu. Pozostała nadwyżka zostanie przeznaczona na wykupienie licencji do transmisji programów dla dorosłych w każdej celi oraz comiesięczne pokazy stripteasu i saunę dla gejów.

Aby udobruchać więźniów, którym się nie udało na Wielkanoc, władze planują zorganizowanie podczas Świąt Bożego Narodzenia demokratycznych wyborów, podczas których więźniowie będą mogli wybrać w niezawisłych wyborach jednego spośród współtowarzyszy niedoli - wybrany uzyska wolność.

Kampania wyborcsza ruszyła z kopyta - i trzeba pzyznać, iż niektórzy kandydaci mają lepszy program niż niejeden polityk czy nawet sam prezydent.

PS
Więcej ciekawostek, totalnych pierdół, bzdur i przeróżnych głupot znajdziesz tutaj.

Zagraj w pokera tutaj - może spotkamy się przy jednym stoliku ;-]
Choć w sumie nie radzę grać akurat ze mną bo pewnie skopię Ci tyłek.
mój nick: okoboga - jeżeli chcesz spróbować swoich sił (gram z reguły późnymi wieczorami)
Miłosz


ZałącznikWielkość
nowy-pod-cela.png12.15 KB

no i tematyczny dowcip

Żona skazańca, który za godzinę ma wyjść na wolność przysyła mu smsa...

"Jak będziesz wracać to kup jabłka, mały chleb, pół kilo kartofli i jajka... "

lepiej nie fikaj
znikaj
albo kup jamnika

i jeszcze jeden

Więzienie. Dzień egzekucji. Na korytarzu kolejka skazańców. Wchodzi pierwszy. Kat ma małe pytanko:
- Krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Eeee... niech będzie krzesełko.
Koleś siada na krzesełku, kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę... nic się nie dzieje... jeszcze raz - nic... jeszcze raz - nic...
- No cóż... - zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony... no to co... następny!
- Ooo, dzięki! - więzień wstaje z krzesła i wychodząc, kiedy mijał się z następnym klientem wycedził:
- Krzesło jest popsute.
Kumpel wyczaił, o co chodzi. Kat pyta go:
- No to co... krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Krzesełko!!!

- Dobrze - pan siada...
I znowu kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę... nic... jeszcze raz - nic... jeszcze raz - nic...
- No cóż... - zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony... następny!
Ten też podczas wyjścia zdążył przekazać cichaczem następnemu:
- Krzesło jest popsute.
Wchodzi trzeci koleś a kat:
- No to co... krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
A ten:
- Ja wiem... hmmm... krzesło popsute - to nie wiem... może rozstrzelanie?

lepiej nie fikaj
znikaj
albo kup jamnika



Linki znajomych:
Mieszkania Bydgoszcz Mieszkania Toruń Mieszkania na sprzedaż glazura
Odzież Ciążowa ddd deratyzacja Świnoujście Unikatowe Meble Stylowe od producenta
Marek Ignor Tadeusz Cymański waluta kredytu Zespół muzyczny Tarnów
oferty pracy restauracje włoskie pracodawca biura rachunkowe