Kot wykręcił 999, policja wyłamała drzwi
Pewien kot kilkukrotnie wydzwonił alarmowy numer 999, policja postanowiła sprawdzić, kto prosi o pomoc – opisuje thesun.co.uk.
Dr Watson, jednoroczny kot bengalski, w czasie zabawy czterokrotnie zadzwonił na numer alarmowy - "gdyz skaleczyl sie rozbitym lustrem".
Zaniepokojeni policjanci postanowili sprawdzić powtarzające się wezwanie. Na poczatku ignorowali "wydzwaniajacego idiote miauczacego do telefonu" ale po 4 razie postanowili albo odwiesic sluchawke albo pojechac i sprawdzic o co chodzi. Rzucili moneta - wypadla reszka - wiec pojechali na interwencje. Sprawdzili adres, skąd dzwoniono, zjedli lunch i udali się na akcję.
Widząc przez okno rozbitą wazę leżącą na podłodze, przypuszczali, że w mieszkaniu doszło do włamania. Policjanci zdecydowali się na wyważenie drzwi - czyli na ponowne wlamanie - tym razem w majestacie prawa. W tym calym zamieszaniu umknal im fakt, iz drzwi byly otwarte. Ale skoro juz byla okazja do uzycia dynamitu...
- Zaraz po wejściu powiedziałem, że to na pewno kot – śmieje się glupio jeden z policjantów – Pierwszą rzeczą, która zobaczyliśmy wchodząc do mieszkania, był gesty dym i bawiący się telefonem zwierzak - tym razem dzwoniacy po straz pozarna – dodaje funkcjonariusz - dlatego powiedzialem, ze to kot.
Lauren, właścicielka kota powiedziała, że jej kot uwielbia bawić się telefonem, pralka oraz wibratorem. Próbowała je przed nim schować (przynajmniej pralke i telefon) - ale jak widać na próżno.
Niezdarny kocur Doktor Watson, którego Lauren wzięła ze schroniska, zrehabilitował się za swoją niesforność w weekend wygrywając drugą nagrodę na pokazie kotów bengalskich.
2 miejsce zapewnila mu wlasnie umiejetnosc obslugi telefonu i wysylania smsów. Siersciuch, który zajal pierwsze miejsce popisal sie nienagannym uzyciem sztucców podczas posilku (w tym takze paleczek przy jedzeniu ulubionej chinszczyzny) oraz pieknym sprezystym ogonem.
Zródlo: wiadomosci.onet.pl/2015491,28350,wiadomosceu.html
